środa, 12 lutego 2014

Rozdział 1

Życie królowej nigdy nie było, nie jest i nie będzie idealne.
Chcę poślubić kogoś z kim będzie wiązało mnie jakieś uczucie.
Czy to tak dużo ?

Gdy się obudziłam usłyszałam krzyk. Zbiegłam zobaczyć co się stało.
-Co się stało !?- krzyczałam pytając Saily . Moja matka... Ona była nie przytomna !
-Twoja matka została otruta ! Musisz uciekać Adelaide !
-Ja... Przecież nie mogę was tak zostawić !
-Adelaide, Szkocja dowiedziała się o sojuszu ! Musisz jechać do Irlandii ! Już czas...
-Ale... A co z moją matką ?- mówiąc to łzy cisnęły mi się do oczu
-Miejmy nadzieję, że będzie wszystko dobrze... Ale teraz musisz się spakować !
Po tym musiałam jechać. Mój powóz stał już i czekał aż do niego wsiądę. Gdy spojrzałam na mój zamek samotna łza mimowolnie spłynęła mi po policzku.
-Gotowa ? - spytała Saily
- Fizycznie, tak... Psychicznie, nie za bardzo. Saily, nie wiem czy dam sobie radę...- i kolejna łza opuściła swój azyl.
-Spokojnie Adelaide. Jesteś silna... Dasz sobie radę, musisz. - powiedziała i przytuliła mnie pocieszająco.
Gdy wsiadłam do powozu Saily jeszcze mi pomachała odwzajemniłam jej gest uśmiechając się smutno. Podróż była bardzo męcząca, ale chociaż pocieszało mnie to, że nie będę musiała być tam sama. Gdy dojechałam moje przyjaciółki już tam były.
-Adelaide! - krzyknęły chórem gdy mnie zobaczyły
-Stęskniłam się za wami ! - powiedziałam tuląc je do siebie. Po chwili usłyszałyśmy znajomy dźwięk trąbki, który oznajmiał przybycie króla i królowej. Najpierw wyszedł król, a zaraz za nim jakaś młoda kobieta. Zdziwiło mnie to, ponieważ królowa jest mniej więcej w wieku króla, a ta kobieta była od niego młodsza.
- To jest królowa ? - spytałam po cichu dziewczyn
- Nie, to jest kochanka króla - odpowiedziała Aylee, która przeważnie wie wszystko. Uśmiechnęłam się do niej. Zaraz po królu i jego kochance wyszła królowa i dwóch młodych mężczyzn. Z jednym z nich miałam się ożenić, ale nie wiedziałam z którym. Z Maghnusem, ale który to on ? Czyżby miał brata ?
- Ten czarnowłosy chłopak to Bash, przyrodni brat Maghnusa - odpowiedziała na moje niezadane pytanie. Czyli mam się ożenić z tym blondynem. Ukłoniłyśmy się i skinęłyśmy głowami w stronę króla i królowej. Po chwili został ogłoszony bal, który odbędzie się dziś wieczorem. Po krótkiej chwili poszłyśmy się szykować i zwiedzić ten wielki zamek.
 Było przy tym dużo śmiechu i nieudanych prób zrobienia makijażu, ale w końcu się udało. Gdy zeszłyśmy wielka sala była pełna, ludzi, których pewnie warto poznać, ale my podeszłyśmy do Maghnusa, z tego co wiem Basha i jakiegoś chłopaka mniej więcej w ich wieku.
-Drogie panie. - powiedział chłopak z szarmanckim uśmiechem chłopak, którego niestety imienia nie znałam. Maghnus skupił swoją uwagę na mnie.
-Adelaide. - skinął do mnie głową.
-Drogie panie- powtórzył swój gest do moich przyjaciółek, które go odwzajemniły.
-Witaj, Maghnus- odpowiedziałam na co tylko spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął.
- To jest Cass, mój przyjaciel. - Maghnus wskazał palcem na swojego towarzysza w lokach, a ten tylko powtórzył swój wcześniejszy gest i skinął do nas głową.
-A to Sebastian, mój brat. - wskazał na ciemnowłosego, który wpatrywał się w Kenne. Uśmiechnęłam się na ten słodki widok.
-Mówcie mi Bash. - powiedział ciemnowłosy i skinął do nas głowami. Po chwili rozmowy Cass podał każdemu lampkę wina i podniósł swoją do góry
- Toast za młodą parę ! - uśmiechnął się i szturchnął Maghnusa na co ten tylko odwrócił wzrok. Po toaście, który wzniósł Cass mój wzrok spotkał się z wzrokiem Maghnusa na co uśmiechnęłam się pocieszająco, a on tylko odwrócił głowę. Czy ja jestem aż taka zła ? A może on coś ukrywa ? Nie wiem, ale postanowiłam to na razie zostawić w spokoju. Loren była czymś wyraźnie zasmucona więc poprosiłam ją, żeby ze mną potańczyła. Ludzie przez chwilę patrzyli na nas skonsternowani, ale po chwili dołączyli do nas. Po balu poszłyśmy na górę odprowadziłam każdą z dziewczyn ponieważ ich komnaty były po drodze do mojej. Loren nadal czymś się smuciła. A może tylko mi się wydaje ? Może jest zmęczona ? Zapytam ją jutro. Gdy szłam długim korytarzem ktoś złapał mnie od tyłu i przyłożył rękę do ust.
- Jutro, na obiedzie z królową z okazji Twojego przyjazdu... Nie pij wina. Chcę Ci tylko pomóc. - ten ktoś szepnął mi do ucha, a za chwilę puścił gdy się odwróciłam nikogo już nie było. Tylko kto to mógł być ?
                                                                                                                                                            
Kochani !
Przepraszam was,że tak długo, ale po prostu nie miałam czasu, a dziś od rana internetu. Ale rozdział
Już jest i mam nadzieję, że się podoba.
Następny rozdział postaram się dodać do soboty.

niedziela, 9 lutego 2014

Prolog

Odkąd Adelide skończyła 2 tygodnie została królową Francji, a gdy skończyła 7 lat została zaręczona z przyszłym królem Irlandii. Ich ślub ma na celu zjednoczyć Francję. Co się stanie gdy Szkocja dowie się o sojuszu Francji z Irlandią ? Czy Maghnusa i Adelide połączy prawdziwe uczucie ? Czy wezmą ślub ? A może ktoś im w tym przeszkodzi ? Tego dowiecie się czytając bloga "Groven"

                                                                                                                                                                  
Tam, ta, ra, tam ! I oto mamy prolog ! Wiem, że trochę bezsensu, ale jest ! Pierwszy rozdział pojawi się niebawem, a do tej pory dajcie znać co sądzicie o prologu i bohaterach  <3 

sobota, 8 lutego 2014

Zapowiedź

Na tym blogu będzie publikowane moje Fanfiction. Prolog i Bohaterowie pojawią się jutro, a jak na razie przepraszam za wygląd bloga ;( Postaram się go jak najszybciej zmienić. Mam nadzieje, że FF się wam spodoba ; D